Zabytek musi i zniknie z pruszczańskiego krajobrazu
22.11.2007.
Nie ma zmiłuj - jeden z zabytkowych domów w Pruszczu Gdańskim
zostanie zburzony. Pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku, ale
przeszkadza... drogowcom. Wojewódzki konserwator zabytków, wyraził już
zgodę, bo budynek jest w złym stanie.
Spróchniała nie tylko stolarka. Straszą szpary, szczeliny w murze.
Wilgoć i pleśń na parterze. To ruina. Nie opłaca się remontować. Koszt
byłyby zbyt wysoki, lepiej zburzyć. Władze Pruszcza twierdzą, że dom
musi zniknąć, gdyż stoi na mającej powstać trasie
Grunwaldzka-Raciborskiego. W domu są mieszkania komunalne. Siedem
rodzin dostanie lokale zastępcze. Lokatorzy czekają, kiedy dom zostanie
zburzony, ale nie płaczą, iż muszą się wyprowadzić.
- Remontowaliśmy sami, ale tu straszna wilgoć ciągnie z dołu - mówi
Józef Kania. - Słaba izolacja fundamentów. Drewniane krokwie
spróchniały. Można w nie palec wsadzić. Koszt remontu większy niż
budowa nowego.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku powinna rozpocząć modernizację drogi w 2008 roku.
W równie katastrofalnym stanie jest dworek z kolumienkami przy ulicy
Krótkiej 6. Przez wiele lat kolejne władze miasta nie dbały o niego.
Podobno zostanie wyremontowany, tylko kiedy? Nie wiadomo. Potrzeba
kilku milionów złotych.
- Mieszkamy tu dwadzieścia osiem lat - mówi Urszula Słowi. - Belki
są spróchniałe, wszędzie dziury. Ściany wyglądają okropnie. Belki w
rogu - same trociny. Jak syn kładł panele na ścianach, wzmocnił je
pianką. Piwnice są malutkie. Woda przeciekała do nich z chodnika, bo
była dziura. Mąż zabetonował. Dom się wykrzywia ponieważ ma słabe
fundamenty. Dach jest zabezpieczony - tam, gdzie cieknie stawiamy
wiadro.
Koszty remontu dworu przy ulicy Krótkiej 6 oszacowano na min. 345 tysięcy zł.
- Najpóźniej do 2010 zabytkowy dwór zacznie odzyskiwać blask. Po
remoncie nie będzie tam lokali komunalnych. W ich miejsce pojawią się
instytucje i może mała sala muzealna - zapewnia rzecznik Urzędu Miasta
Bartosz Gondek. - Co do budynku przy Grunwaldzkiej zostanie zburzony, a
potem odbudowany, w innym miejscu. Pracujemy nad dokumentacją.