Jak doszło do zniszczenia siedliska chronionej rzekotki drzewnej?

  • 12.05.2017, 17:40 (aktualizacja 12.05.2017 18:54)
  • Mariola Barzal, Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej
Jak doszło do zniszczenia siedliska chronionej rzekotki drzewnej? fot. Piotr Gierwiatowski
Po naszym artykule dotyczącym zniszczenia siedlisk żab, otrzymaliśmy oficjalne stanowisko z Referatu Gospodarki Komunalnej w Pruszczu Gdańskim

W grudniu 2016 r. na podstawie wniosku właścicielki nieruchomości o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew z terenu dz. nr 3/11 obręb 6 w Pruszczu Gdańskim Burmistrz Pruszcza Gdańskiego nie wyraził zgody na usunięcie 165 szt. topoli znajdujących się na przedmiotowej działce. Powodem odmowy był fakt, ze była to nieliczna zieleń wysoka w tym rejonie miasta, w dobrej kondycji zdrowotnej, nie stanowiąca zagrożenia i pełniąca ważne funkcje ochronne, m.in. ochrony przed hałasem, kurzem i wiatrem. Zezwolono na usunięcie jedynie drzew martwych, w złym stanie zdrowotnym oraz drzew i krzewów, które kolidowały z przywróceniem gruntów nieużytkowanych do użytkowania rolniczego. W decyzji zawarto zapis o usunięciu drzew i krzewów poza okresem lęgowym ptaków.

W styczniu 2017 r. na podstawie zmiany  ustawy o ochronie przyrody właścicielka gruntu mogła usunąć drzewa i krzewy bez zezwolenia.

Następnie mając na uwadze podmokły charakter przedmiotowego terenu wczesną wiosną zwrócono się pismem do Referatu Planowania i Rozwoju Miasta z informacją o płazach mogących bytować w tym rejonie miasta. W związku z tym zasugerowano rozważenie uwzględnienia stosownych zapisów do wprowadzanych zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.

W trosce o ochronę przyrody, mając na uwadze fakt, że teren stanowi własność prywatną na początku kwietnia do właścicielki terenu skierowano pismo w którym zwrócono uwagę, aby właścicielka uwzględniła w swoich działaniach fakt, że na terenie jej działki są miejsca podmokłe i okresowo zalewane, które mogą być siedliskiem płazów. W związku z czym zasugerowano, aby przed wykonywaniem jakichkolwiek prac skonsultować się z RDOŚ - organem zajmującym się ochroną gatunkową. Pismo skierowane do właścicielki wysłano do wiadomości RDOŚ.

Następnie w maju za zgodą właścicielki nieruchomości oraz w jej obecności przeprowadzono wizję w terenie, która potwierdziła stanowisko Starosty Gdańskiego, że na przedmiotowej działce występują jedynie zastoiny wody opadowej. Poproszono, aby właścicielka przedstawiła podkłady geodezyjne, które pozwolą stwierdzić czy doszło do niwelacji terenu i zasypania jakichkolwiek zbiorników.

Zgodnie z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (uchwała nr XXV/249/2004 Rady Miasta Pruszcz Gdański z dnia 27 października 2004 r.) w tym rejonie miasta obowiązuje rezerwacja terenu dla zbiornika retencyjnego wraz z pasem roboczym wokół zbiornika. W przyszłości rozwiąże to problem stagnowania wód opadowych w tym rejonie.


Więcej na ten temat w pierwszym artykule.

Mariola Barzal, Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej

Zdjęcia (4)

Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

pruszcz
pruszcz 13.05.2017, 14:52
szkoda że nie było szysbszej reakcji, może nie doszłoby do tak wielkiej tragedii.
Pruszczanin
Pruszczanin 12.05.2017, 20:02
Kilka lat temu zrobiono przejścia dla tych płazów ...były straszne korki no i ogromne koszty tej inwestycji ...teraz będzie osiedle i też będą korki...

Pozostałe