W Trąbkach Wielkich nie chcą drogi nawet na papierze
22.08.2008.
Mieszkańcy gminy Trąbki Wielkie protestują przeciw budowie nowej
drogi, mającej być obwodnicą kilku dużych wsi. Petycję o niewpisywanie
inwestycji do planu zagospodarowania podpisało 60 osób.
Droga wojewódzka nr 222, na odcinku między Jagatowem, Kleszczewem,
Trąbkami Wielkimi, a Gołębiewem Wielkim, to jedna z najbardziej
niebezpiecznych tras powiatu gdańskiego. Co roku dochodzi na niej do
kilkunastu śmiertelnych wypadków. Jezdnia jest kręta i przebiega przez
centrum dwóch wsi. Samorząd gminy Trąbki Wielkie, podczas opracowywania
Strategii Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, wytyczył nową, bezpieczniejszą trasę, która w przyszłości biegłaby polami z dala od zabudowań.
Mieszkańcy, którym z pozoru powinno zależeć na ograniczeniu ruchu
przez centrum wsi... zaprotestowali. Na wprowadzenie nowej trasy do
planu zagospodarowania przestrzennego nie zgadzają się właściciele
gruntów rolniczych, którzy liczą, że w przyszłości można będzie je
przekształcić w działki budowlane i otrzymać kilkakrotnie wyższe
odszkodowania od gminy. Cena ziemi rolniczej to obecnie ok. 30 zł za
metr kwadratowy, budowlanej jest czterokrotnie wyższa. Protest do
Urzędu Gminy Trąbki Wielkie w tej sprawie podpisało 60 osób.
- Ta droga powstanie najwcześniej za dziesięć, piętnaście lat. W
studium chcemy jedynie zabezpieczyć tereny pod budowę - denerwuje się
Błażej Konkol, wójt gminy Trąbki Wielkie. - Nie chcę za kilkanaście lat
wykupywać działek budowlanych lub co gorsza burzyć nowych domów. Nie
planuję rozpoczęcia tej inwestycji przez najbliższe lata, ale moim
obowiązkiem jest zostawić grunty pod przyszłą obwodnicę. Protesty
mieszkańców rozpatrzy Rada Gminy. Moim zdaniem, trzeba brać pod uwagę
przyszłość naszego regionu. Zainteresowanie działkami budowlanymi w
Kleszczewie jest bardzo duże. Za kilka lat wieś będzie liczyła ponad
dwa tysiące mieszkańców. Dziesiątki parceli budowlanych sprzedaliśmy
również w Kaczkach i Trąbkach Wielkich. Do obecnego, bardzo dużego
ruchu na drodze nr 222, wkrótce dołączy kolejnych tysiąc samochodów.
Dlatego opracowując strategię rozwoju trzeba wybiegać w przyszłość.
Najważniejsze, by tereny pod drogi zostawiać niezabudowane.
- Petycję przeciw budowie tej trasy podpisało sześćdziesięciu
mieszkańców. Będę zatem głosował przeciwko projektowi - mówi Roman
Zielke, radny z Kleszczewa. - Są inne rozwiązania. Na przykład budowa
obwodnicy z wykorzystaniem powiatowych dróg po zachodniej stronie
Kleszczewa. Można także poszerzyć istniejącą trasę, by była znacznie
bardziej przepustowa i bezpieczna.