Unia Europejska wspiera ochronę przeciwpowodziową. Kanał Raduni do wzmocnienia
19.08.2008.
Są dodatkowe pieniądze na ochronę przed powodzią, w tym na
wzmocnienie kanału Raduni. Nie powinno być też sporów, kto za kanał pod
tym względem odpowiada. Wątpliwości wyjaśnia Ministerstwo Rozwoju
Regionalnego (MRR), dając Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej
(RZGW) w Gdańsku możliwość uzyskania poza konkursem unijnych dotacji,
znacznie wyższych od przewidywanych jeszcze w lutym br.
- Pierwotnie, przy formowaniu listy projektów, mających szanse
uzyskania dotacji w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i
Środowisko, ministerstwo przewidywało na ochronę Żuław przed powodzią
dofinansowanie w wysokości 50 procent kosztów - mówi Jan Kozłowski,
marszałek województwa pomorskiego. - W najnowszym wykazie krajowych
przedsięwzięć priorytetowych, z 31 lipca br., dofinansowanie zwiększono
do 80 procent.
RZGW musi najpierw podpisać preumowę z instytucją zarządzającą
unijnymi środkami, czyli z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego, lub
jednostką działającą w imieniu MRR. Powinno się to stać w ciągu pół
roku od opublikowania listy, czyli do końca stycznia 2009 r. W tej
umowie wstępnej gdański RZGW, jako beneficjent, musi zobowiązać się do
prawidłowego przygotowania projektu do realizacji. Potem w ciągu trzech
miesięcy zawrzeć z MRR umowę dotyczącą dofinansowania projektu.
Pierwsze pieniądze z UE na kanał Raduni możemy uzyskać wiosną
przyszłego roku.
Na wzmocnienie kanału potrzeba około 60 mln złotych (wg szacunków z
ubiegłego roku). Nie czekając na przydział środków, Gdańsk własnymi
siłami stara się zmniejszyć zagrożenie. Wybudował dwa upusty wody z
kanału. Jeden - w rejonie Świętego Wojciecha, drugi - w okolicach
Opływu Motławy. Ponadto kanał trzeba uszczelnić. Należy też usunąć
różne obiekty, znajdujące się na wale przeciwpowodziowym oraz wyciąć
kilkaset dużych, kilkudziesięcioletnich drzew liściastych.
- Bardzo się cieszymy, że kanał Raduni znajduje się w projekcie
zabezpieczenia przeciwpowodziowego, mającym szansę na pierwszeństwo w
uzyskaniu unijnej dotacji - mówi Marcin Dawidowski, zastępca dyrektora
Wydziału Programów Rozwojowych Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Dzięki
temu, że maksymalna wysokość dofinansowania została zwiększona z 50 do
85 procent kosztów, Gdańsk będzie mógł udźwignąć finansowo to
przedsięwzięcie. Nakłady na modernizację całego kanału, szacowane są na
około 160 mln złotych. Nasza część może pochłonąć około 140 mln
złotych. Miasto musi zapewnić 15 procent nakładów.
Kanał Raduni to sztuczna rzeka, licząca 13,5 kilometrów długości.
Zaczyna się w Pruszczu Gdańskim, gdzie Radunia została w 1338 roku
rozgałęziona (w 1356 r. rozbudowana przez Krzyżaków), a kończy w
centrum Gdańska, wpadając do Motławy.
Katastrofa sprzed siedmiu lat
9 lipca 2001 roku, podczas gwałtownej ulewy, kanał Raduni wypełnił
się i w kilku miejscach wał przeciwpowodziowy został przerwany. Powódź
ogarnęła m.in. Święty Wojciech, Lipce, Orunię. Tory na Dworcu PKP
Gdańsk Główny zatopiła woda, spływająca z ul. Kartuskiej i Nowych
Ogrodów.
Ucierpiało około 6 tysięcy osób. Dach nad głową straciło
1300 osób. Zniszczonych zostało około 2 tysiące mieszkań. Straty,
spowodowane powodzią, oszacowano na prawie 200 milionów złotych.