Ujęcie wody w Straszynie narażone na zanieczyszczenie
16.02.2007.
Strefa ochronna ujęcia wody w Straszynie jest ciągle zanieczyszczana. Saur Neptun zapewnia, że zanieczyszczenia te nie mają wpływu na jakość wody w kranach, ale inspektorzy ochrony środowiska zapowiadają szczegółową kontrolę.
O zanieczyszczeniu zbiornika wodnego w Straszynie oraz dopływającej do niego rzeki Raduni pisaliśmy już wielokrotnie. W maju ub. roku jeden z okolicznych rolników zatruł małą rzeczkę wpadającą do Raduni, tzw. Arciszewską Strugę. Została ona zanieczyszczona tzw. wywarem gorzelnianym, substancją, którą karmi się bydło i stosuje również jako nawóz. Wywar spłynął z okolicznych pól do rzeczki, tworząc na jej powierzchni grubą warstwę białej piany. Mimo że odpowiedzialny za to rolnik z pobliskiego Goszyna został ukarany, nie powstrzymuje to innych od dokonywania zanieczyszczeń w specjalne strefie ochronnej ujęcia wody w Straszynie. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku został niedawno poinformowany przez okolicznych mieszkańców o kolejnych przypadkach.
- Odpady zostały zlokalizowane w odległości pięciuset metrów od ujęcia - mówi Izabela Szol-Czapczyk, rzecznik prasowy Saur Neptun Gdańsk, do którego należy straszyńskie ujęcie. - Prawdopodobnie są to pozostałości po nielegalnych biwakach i łowiących wbrew zakazowi wędkarzach.
W strefie, szczególnie na brzegach Raduni, ciągle pojawiają się śmieci - papiery, puszki, torby foliowe, opony, a nawet worki z nawozami. - To bezmyślne zachowania - mówi Halina Czarnecka, szefowa Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. - Ludzie najwyraźniej nie zdają sobie sprawy, że Radunia powinna być szczególnie chroniona, bo stanowi ona powierzchniowe ujęcie wody i wszystko, co pozostawimy w jej pobliżu, do niej trafia.
Wokół ujęcia wyznaczono dwie strefy ochronne: mniejszą, znajdująca się w jego bezpośrednim otoczeniu - zarządza Saur Neptun Gdańsk; większą, zajmującej obszar kilkunastu kilometrów kwadratowych nadzoruje miejska spółka Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna.
- Każde zanieczyszczenie przyrody jest złe, ale te zanieczyszczenia z brzegów Raduni, nie mają wpływu na jakość wody w kranach - mówi Jacek Skarbek, prezes GIWK. - Nawet gdyby ktoś do Raduni wsypał worek nawozu, to jej nie zatruje w stopniu zagrażającym życiu ludzi. Takie zagrożenie powstałoby, gdyby do niej wsypać kilka wagonów cyjanku potasu.
- Inspektorat planuje jednak w najbliższym czasie przeprowadzić kompleksową kontrolę w strefie ochronnej Straszyna - zapowiada Halina Czarnecka.
Ze zbiornika wody w Straszynie pobiera się dziennie 25 tysięcy metrów sześciennych wody, w którą zaopatrywana jest ok. jedna trzecia mieszkańców Gdańska.