W Pruszczu Gdańskim trwają intensywne prace nad budową systemu
przeciwpowodziowego. Jego zasadniczym elementem mają być zbiorniki
retencyjne oraz nowoczesne pompy, pomagające uporać się z nadmiarem wód
opadowych. Inwestycje te zapewne nie byłby zakrojone na tak wielką
skalę, gdyby nie powódź z 2001 r., kiedy to pod zalane zostały znaczne
połacie miasta.
Pruszczańscy włodarze skoncentrowali się na ochronie miejsc, które
najbardziej ucierpiały podczas kataklizmu sprzed siedmiu lat. W
okolicach ulicy Mickiewicza zbudowano podziemne zbiorniki na wodę oraz
zamontowano automatycznie sterowane zawory. Gdy stan wód jest
podwyższony, deszczówka z ulic nie spływa do Raduni grawitacyjnie, lecz
jest przepompowywana.
- Wydajność pomp tak dobrano, że przy opadach porównywalnych do tych
z 2001 roku, nie powinno być już podtopień w najbardziej zagrożonych
rejonach Pruszcza - zapowiada burmistrz Janusz Wróbel.
Problemy z zapobieganiem gromadzeniu się nadmiernych ilości wody
występują jednak w wyżej położonych częściach Pruszcza. Daje tu znać o
sobie brukowanie i asfaltowanie coraz większych powierzchni. Skutek
jest taki, że deszczówka nie wsiąka w glebę, tylko od razu spływa do
Kanału Raduni. Jego koryto napełnia się wówczas błyskawicznie. Sytuacja
może się jeszcze pogorszyć po wybudowaniu nowych osiedli w okolicach
ulicy Raciborskiego.
- Postanowiliśmy, że za pierwsze złotówki uzyskane ze sprzedaży
gruntów na powstającym osiedlu, zbudujemy dwa zbiorniki retencyjne -
wyjaśnia burmistrz Wróbel. - Pomieszczą łącznie pół miliona metrów
sześciennych wody, której poziom będzie można regulować za pomocą śluz.
Budowa tych obiektów już się rozpoczęła, a zakończona zostanie na
wiosnę.
Inwestycja decydująca o bezpieczeństwie miasta, sfinansowana
zostanie ze sprzedaży gruntów. Szacuje się, że pochłonie ona około 8
milionów złotych, przy czym wartość ta obejmuje również koszt
wybudowania drogi dojazdowej na osiedle przy ulicy Raciborskiego. Taki
układ wydaje się wyjątkowo atrakcyjny, gdyż już teraz udało się uzyskać
rekordową cenę siedmiu milionów złotych za jeden hektar!
Podjęty przez władze Pruszcza Gdańskiego program ochrony
przeciwpowodziowej został rozłożony na kilka lat. W przyszłości planuje
się budowę kolejnych obiektów, służących gromadzeniu wody. Dodatkowe
zbiorniki mają powstać w wyższej części osiedla, przy granicy z gminą,
a także na Osiedlu Wschód, na terenach niezurbanizowanych. Trudno
jednak przewidzieć, kiedy zamierzenia te zostaną zrealizowane.
Podtopienia w Pruszczu to już przebrzmiała historia
Rozmowa z Januszem Wróblem, burmistrzem Pruszcza Gdańskiego.
- Czy istnieje prawdopodobieństwo powtórzenia się powodzi, jaka wydarzyła się w Pruszczu Gdańskim w 2001 roku?
- Takich opadów, jak wtedy nie możemy wykluczyć. Wcześniej czy
później one nadejdą, ale nawet jeśli się zdarzą, nie będzie już zalań
tak wielkich takich połaci miasta, jak siedem lat temu.
- Najbardziej podczas tamtego kataklizmu ucierpiały tereny w
okolicach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz ulica Mickiewicza.
Czy teraz miejsca te są dobrze zabezpieczone?
- W czasie tamtej powodzi problem polegał na tym, że poziom wody w
Raduni był wyższy, niż poziom spustów kanalizacji burzowej. Przy małych
i średnich opadach deszczówka z ulic spływała łagodnie do rzeki,
natomiast przy stanie alarmowym zmieniła ona bieg i z Raduni, w
miejscach położonych najniżej, wypływała ze studzienek kanalizacyjnych
na ulice. Teraz mamy w tych miejscach zbiorniki wody opadowej i system
niezawodnych pomp. Zamykanie zaworów i przepompowywanie wody odbywa się
automatycznie, a moc urządzeń jest odpowiednio dobrana.
- Innym newralgicznym punktem w przypadku powodzi jest Kanał
Raduni. Co zrobiono, żeby spływająca do niego woda nie występowała z
koryta?
- Rozpoczęliśmy budowę dwóch zbiorników retencyjnych na osiedlu przy
ul. Raciborskiego. Obiekty będą miały łączną pojemność pół miliona
metrów sześciennych. Oprócz funkcji ochronnej przed powodzią, pełnić
będą element upiększający pruszczański krajobraz. Przy okazji
realizacji tego przedsięwzięcia wykonamy też drogę dojazdową na
osiedle. Prace zaplanowaliśmy w ten sposób, by ich koniec nastąpił
przed wiosennymi roztopami. W następnych latach podobne zbiorniki
wykonamy na Osiedlu Wschód. Grunty pod tę inwestycję już
zabezpieczyliśmy w planach.