StartowaNasze Sprawy Trudne rozmowy o umiejscowieniu spalarni śmieci w powiecie gdańskim
Trudne rozmowy o umiejscowieniu spalarni śmieci w powiecie gdańskim
24.10.2008.
Mieszkańcy Wiślinki i Przejazdowa stanowczo protestują przeciw
budowie nowoczesnej spalarni śmieci obok Oczyszczalni Wschód. Gmina
Kolbudy nie chce jej w Szadółkach...
Mieszkańcy Wiślinki i Przejazdowa protestują przeciw budowie
spalarni śmieci obok Oczyszczalni Wschód. Gmina Kolbudy nie chce jej w
Szadółkach i domaga się, by wybrano droższą wersję urządzeń oraz
utylizowano więcej śmieci, niż opisano we wstępnych założeniach.
Samorząd tej gminy nie wyraża bowiem zgody na dalsze składanie odpadów
na wysypisku w Szadółkach ze względu na zapach zatruwający życie
okolicznym mieszkańcom.
W takiej atmosferze rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące
wyboru miejsca budowy spalarni. Na spotkanie z mieszkańcami i
włodarzami gmin w Zakładzie Utylizacyjnym w Gdańsku-Szadółkach przyszło
w czwartek tak wiele osób, że na sali zabrakło miejsca. Miejsc nie
było, za to odbyła się rzeczowa, poważna debata. Problem spalania
śmieci nie został bowiem dotychczas rozwiązany w całym kraju, zatem nie
ma się na kim wzorować. Tymczasem przynależność do Unii Europejskiej
nakłada na Polskę szereg obowiązków dotyczących ochrony środowiska.
Opłaty za składowanie śmieci zaczną wkrótce lawinowo rosnąć. Kar nie
trzeba będzie płacić jedynie za zagospodarowanie odpadów jako surowce
wtórne, kompost oraz śmieci spalone. Wystarczy powiedzieć, że jeśli w
skali kraju, w 2013 roku na składowiska trafi więcej niż 50 procent
odpadów, budżet państwa może zapłacić karę nawet w wysokości...
miliarda euro rocznie.
- Nowoczesne spalarnie odpadów funkcjonują z dobrym skutkiem w wielu
krajach Europy. W Danii spalanych jest ponad 60 procent śmieci - mówił
Dariusz Sylwestrzak, prezes ZU w Szadółkach, występujący w imieniu
władz Gdańska. - Możemy zorganizować wycieczkę do takiego miejsca dla
przedstawicieli grup protestujących, by przekonali się, że
niepotrzebnie obawiają się spalarni. Program budowy takiego zakładu na
Pomorzu obejmuje Gdańsk, Gdynię, Sopot oraz powiaty gdański, tczewski,
starogardzki, kartuski, wejherowski i pucki. Inwestycja ma się
zakończyć w 2015 roku.
Eksperci z firmy Ecotec, przygotowującej
inwestycję, wytypowali sześć miejsc, gdzie mógłby powstać zakład.
Wzięli pod uwagę gęstość zaludnienia, względy społeczne, ekonomiczne,
technologiczne, komunikacyjne oraz łatwe zagospodarowanie uzyskanego
ciepła. Ich zdaniem, najlepsza jest lokalizacja przy Oczyszczalni
Wschód na granicy Gdańska (w pobliżu Wiślinki). Na drugim miejscu
znalazło się wysypisko w Szadółkach.
- Na naszym terenie znajduje się wiele uciążliwości związanych z
sąsiedztwem Gdańska - z opinią ekspertów nie zgodziła się Magdalena
Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański. - Mamy już górę fosfogipsów,
nieprzyjemne zapachy z Oczyszczalni Wschód, sąsiedztwo Rafinerii
Gdańskiej i zbiornik chloru ujęcia wody w Straszynie. Teraz mamy
przyjąć spalarnię? Niech włodarze Gdańska nie podrzucają naszym
mieszkańcom kolejnych kłopotów!
- Już pierwsze spotkania nie napawają optymizmem - dodał Janusz
Sampolski, sołtys Przejazdowa sąsiadującego z Wiślinką. - Skoro
nowoczesna spalarnia nie emituje szkodliwych substancji, może lepiej
zbudować ją na terenie elektrociepłowni w Gdańsku?
Mieszkańcy Wiślinki zaproponowali, by jedno ze spotkań
konsultacyjnych odbyło się w Szkole Podstawowej w ich wsi. Wanda
Stankiewicz, szef konsultacji z firmy Ecotec, przystała na takie
rozwiązanie. Termin zostanie ustalony z wójtem.
- We wstępnych opracowaniach mówi się o spalaniu trzydziestu procent
śmieci. Co z resztą? - dociekał Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy. -
Trzeba zbudować spalarnię o większej wydajności. Czy wiecie, że obiekt,
w którym się znajdujemy, został wybudowany na pięćdziesięciometrowej
warstwie śmieci? Wokół powstają nowe osiedla, w których mieszkają
tysiące osób wdychających ten smród. Niech samorząd Gdańska nie spycha
na okoliczne gminy swoich problemów.
- Unijne opłaty za wywożenie śmieci będą wzrastały - przestrzegała
Anna Grapatyn-Korzeniowska z Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku. - Gdy
spalarnia powstanie, za energetyczne śmieci odprowadzać będziemy
zaledwie 35 procent opłat.