StartowaNasze Sprawy Tajemnica kurhanu. Ludzkie kości i rozbite trumny w starym grobowcu
Tajemnica kurhanu. Ludzkie kości i rozbite trumny w starym grobowcu
25.06.2008.
Zaskoczyn, mała wieś w gminie Trąbki Wielkie, oprócz rzeźby
"Macierzyństwo" Josefa Thoraka, stojącej na dziedzińcu Domu Pomocy
Społecznej (przedwojennego szpitala gruźliczego, opisanego m.in. przez
Güntera Grassa w "Blaszanym Bębenku"), o odnalezieniu której
informowaliśmy przed tygodniem, kryje jeszcze jedną tajemnicę.
Mieszkańcy wsi opowiadają, że oprócz ruin pałacu - jego właściciel w
latach trzydziestych minionego stulecia ufundował szpital, a według
miejscowej opowieści skłoniła go do tego śmierć żony i syna - w lesie
zagubiony jest także tajemniczy grobowiec. Pałac stał w centrum wsi do
końca drugiej wojny światowej. Został po nim jedynie fragment słupa
bramy wjazdowej, trochę gruzu i kilka starych drzew.
W pobliżu
rzeczywiście istnieje stary cmentarz. To jednak żadna tajemnica. Za to
dziwna budowla z czerwonych cegieł, z wyglądu przypominająca
starosłowiański kurhan, stojąca na zarośniętym wzgórzu tuż koło resztek
pałacu, budzi zdumienie. Prowadzą do niej zdewastowane, kamienne
schody. To grobowiec. Wewnątrz leżą porozrzucane ludzkie kości i
fragmenty porozbijanych, cynowych trumien. Co jest w środku, można
zobaczyć przez dziurę na szczycie kurhanu. Prawdopodobnie tędy do
środka dostali się złodzieje, gdyż wnętrze grobowca wygląda na
splądrowane.
Wedle tego, co udało nam się dowiedzieć, majątek
Zaskoczyn, czy z niemiecka Saskochin lub Sassenschon należał do rodziny
von Kanitz - zapewniają Izabela Sitz-Abramowicz i Tomasz Strug,
pasjonaci historii z Gdańska, którzy pierwsi odkryli grobowiec. -
Rodzina von Kanitz ma korzenie sięgające XII wieku. Do Prus Wschodnich
przybyła wraz z Zakonem Krzyżackim. Od XVIII do XX wieku główna
siedziba tego rodu znajdowała się w Podągach. Przy okazji ustaliliśmy,
że jedyną arystokratką zmarłą w latach trzydziestych i czterdziestych
ubiegłego wieku w Zaskoczynie była grafini Therese von Kanitz, z domu
von Groeben. Zmarła w 1938 roku w wieku 78 lat, pozostawiając troje
potomków. Niemożliwe zatem, by motywem budowy szpitala była rozpacz
właściciela majątku po stracie najbliższych członków rodziny i aby ta
historia zainspirowała Thoraka do wyrzeźbienia "Macierzyństwa". Mamy
nadzieję, że nagłośnienie tego znaleziska pozwoli uratować kurhan przed
dalszą dewastacją i przywróci szacunek oraz spokój bezczeszczonym
szczątkom dawnych dziedziców tych ziem.
- O tym, że trzeba
zabezpieczyć wzgórze, na którym zbudowano kurhan, nie trzeba mnie
przekonywać - mówi Rafał Szadkowski, sołtys Zaskoczyna. - Przygotowując
program odnowy wsi wpisaliśmy budowlę do miejscowych zabytków. To
bardzo ciekawy obiekt architektoniczny. Musimy się pospieszyć, bo w
ostatnich miesiącach złodzieje skradli kilka granitowych elementów
schodów. Myślę, że warto również udostępnić do zwiedzania pozostałości
pałacu von Kanitzów. Teren zarósł lasem. Tylko okoliczni mieszkańcy
wiedzą jak dotrzeć do ruin. - Las wokół Zaskoczyna jest tajemniczy i
nie do końca zbadany - przyznaje Błażej Konkol, wójt gminy Trąbki
Wielkie. - Ostatnio odwiedziła mnie grupa pasjonatów, badaczy
najstarszej architektury. Przypuszczali, że w lesie, nieopodal wzgórza
z kurhanem von Kanitzów, znajduje się kamienny krąg sprzed okresu
średniowiecza. Ile w tych dywagacjach prawdy? Może odkryją kolejną
tajemnicę. Podczas ostatniej wojny toczyły się tu intensywne walki.
Przypuszczam, że w lasach można też znaleźć pamiątki po II wojnie
światowej.