StartowaNasze Sprawy Siedem aniołów na monstrancji z tytanu w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego
Siedem aniołów na monstrancji z tytanu w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego
13.03.2008.
Kapłan wstępując na ołtarz bez wysiłku podniesie wielką monstrancję
z tytanu. Podziwiać będzie ją można w gotyckim kościele pod wezwaniem
Podwyższenia Krzyża Świętego w Pruszczu Gdańskim od Niedzieli Palmowej.
Wykonana została nie tylko z tytanu, jest też srebro, złoto, są
brylanty, bursztyny i kryształ.
Wchodzimy do pracowni słynnego bursztynnika Mariusza Drapikowskiego
i... nie wierzymy własnym oczom. Strzeliste, delikatne cudo kształtem
przypominające gotycką świątynię stoi na stole.
- Projektując, starałem się nawiązać do niezwykłego gotyckiego wnętrza kościoła, oddać klimat i nastrój - mówi artysta.
Podstawa monstrancji jest ośmiokątna. Liczba osiem już w czasach
starożytnych uchodziła za symbol tego co doskonałe. Symbolicznych
znaczeń mamy więcej.
- Mamy siedmiu aniołów, pięciu z przodu, dwóch z tyłu - mówi
Drapikowski. - Według nauki Ojców Kościoła liczba siedem jest święta,
ponieważ Bóg po stworzeniu świata odpoczął właśnie dnia siódmego.
Jest też złoto - najszlachetniejszy z metali.
- Złoty kolor był symbolem nieba, dlatego np. w świątyniach i
pałacach często pozłacano belki wiązań dachowych - opowiada pan
Mariusz, - Srebro ze względu na swój biały połysk to symbol jasności i
czystości duszy. Nie mogło zabraknąć jantaru, bowiem Pruszcz leży na
bursztynowym szlaku. Jako ciekawostkę dodam, opowiada, że bursztynu
mieniącego się wszelkimi barwami starożytni Rzymianie używali do wyrobu
kielichów, wierząc, że wykrywa obecność trucizny.
Jest to pierwsza monstrancja tytanowa w Polsce.
- Tytan nie jest łatwym materiałem do obróbki. Lekki, ale bardzo
twardy, sprawił mi wiele kłopotów. Narzędzia tępiły się błyskawicznie -
zdradza mistrz. - Udało się mi dobrać bursztyn pięknie przejrzysty, z
inkluzjami. Zatopione w bursztynie są: komary muszki, jest nawet
mrówka. Znajdziemy też kawałki roślin i liści sprzed czterdziestu
pięciu milionów lat. W podstawie monstrancji mamy herb Polski, a z
drugiej strony herb Pruszcza Gdańskiego.
Materiały użyte do wykonania tytanowej monstrancji nie były tanie.
Dzięki hojności sponsorów i zaangażowaniu wielu osób puszczańska
świątynia otrzyma niezwykły dar.
- Wiele pomógł też burmistrz Pruszcza Janusz Wróbel, który prywatnie
zaangażował się w zdobywanie funduszy - podkreśla Mariusz Drapikowski.
- Pieniądze nie są z miejskiej kasy - zastrzega.
Dzisiaj ksiądz prałat kościoła Stanisław Łada z kościoła Podwyższenia Krzyż Świętego po raz pierwszy zobaczy monstrancję.
Kim jest Mariusz Drapikowski
Złotnik i bursztynnik jego prace mają królowa Belgii, król
Hiszpanii, Bill Clinton, czy książę Kentu. Znajdziemy je w polskich i
światowych muzeach. Ale przede wszystkim gdański twórca zasłynął
bursztynowo-brylantową sukienką zawierzenia, którą wykonał dla obrazu
Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Tam to w Kaplicy Matki
Boskiej Królowej Polski stoją też kuci w srebrze Święty Paweł Pustelnik
i królewicz Kazimierz Jagiellończyk (1,60 wysokości). Dzieło mistrza
Drapikowskiego jest też wykonane ze srebra, złota i hebanu starymi
technikami złotniczymi tabernakulum na Jasnej Górze. Wykonał szereg
prac w kościele św. Brygidy w Gdańsku realizowałem kompozycję
rzeźbiarską Św. Jerzego ze smokiem, jak zwykle w srebrze, drewnie i
bursztynie na zlecenie Zakonu Rycerskiego Szpitalników w Norymberdze.