Rozebrać bezcenny zabytek z XIX wiek, a zalegalizować samowolę budowlaną!
21.08.2008.
Zabytkowy magazyn zbożowy z XIX wieku w Rokitnicy ma zostać
rozebrany w ciągu 7 dni - taką decyzję wydał powiatowy inspektor
nadzoru budowlanego z Pruszcza Gd. To ostatni tego typu obiekt
zachowany na Żuławach Gdańskich. Jest częścią wiekowego dworku.
Przetrwał w niezłym stanie. Powód, dla którego zabytek miałby zostać
rozebrany, zdumiewa.
- Kłopoty zaczęły się, gdy nasz sąsiad sprzedał gospodarstwo. Nowy
właściciel zbudował obiekty gospodarcze tuż przy granicy posesji, bez
pozwolenia budowlanego. Wykonał taki spadek dachu, by deszczówka
ściekała na stary magazyn - denerwuje się Elżbieta Rolska, właścicielka
obiektu. - Zgłosiłam sprawę inspektorowi nadzoru budowlanego. Decyzja
urzędników mnie zaskoczyła. Dostaliśmy tydzień na rozebranie zabytku, a
sąsiad 3 miesiące na zalegalizowanie budowy. W uzasadnieniu czytam, że
magazyn zagraża bezpieczeństwu, gdyż konstrukcja jest uszkodzona przez
warunki atmosferyczne. Złożyłam zażalenie do wojewódzkiego konserwatora
zabytków w Gdańsku.
Konserwator wojewódzki wstrzymał decyzję nadzoru budowlanego i rozpoczął procedurę wpisania magazynu do rejestru zabytków.
- Na szczęście właścicielka obiektu nie wykonała decyzji inspektora
budowlanego - Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora
zabytków, nie kryje ulgi. - Państwo Rolscy prawidłowo opiekują się
starym dworem i zawsze w terminie wykonują nasze zalecenia. Magazyn
zbożowy ma ogromną wartość historyczną. Nie wiem, dlaczego nie został
wpisany na listę zabytków razem z dworkiem dwadzieścia lat temu.
- Magazyn jest zaniedbany. Pochylił się w stronę mojej działki -
twierdzi Jarosław Saweczko, sąsiad Rolskich. - Podczas deszczu woda
leje się na mój teren. Dlatego zbudowałem wiatę ze spadem skierowanym
do sąsiadów. Nie wiedziałem, że wymaga to pozwolenia.
Mariusz Stankiewicz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Pruszczu Gd., jest obecnie na urlopie i nie ma z nim kontaktu.
- Strony konfliktu otrzymały uzasadnienie naszej decyzji. Odmawiam
komentarza w tej sprawie - stwierdziła Adriana Pałaszewska, p.o.
inspektor nadzoru budowlanego w Pruszczu pod nieobecność Mariusza
Stankiewicza.