W gminie Kolbudy będzie gościć jedna z reprezentacji narodowych na
Euro 2012. UEFA zdecydowała, że jednym z ośrodków oficjalnie
obsługujących mistrzostwa stanie się hotel Jon, w części Straszyna
przypisanej administracyjnie do gm. Kolbudy. Drużyna trenować ma na
boisku w Kolbudach.
Władze gminy obawiają się jednak, że na stadion Baltic Arena
zawodnicy będą mogli kierować się... powonieniem. Jadąc z hotelu, na
obwodnicy poczują mało przyjemną woń i będą wtedy wiedzieli, że muszą
skręcić do Gdańska. Kolbudzianie nie są zachwyceni umową na
modernizację wysypiska w Szadółkach. Ich zdaniem, uruchomienie sortowni
zmniejszy wprawdzie ilość składowanych odpadów, jednak nie ograniczy
emisji fetoru, jaki zatruwa życie mieszkańcom gminy.
- Modernizacja składowiska potrwa dwa lata. Emisja gazów zmniejszy
się kilkakrotnie - obiecuje Dariusz Sylwestrzak, prezes Zakładu
Utylizacyjnego w Szadółkach. - Zapewniam, że zapachy znikną przed Euro
2012. Uruchomienie sortowni zmniejszy o ponad połowę ilość składowanych
śmieci. Zakładamy, że ponad 60 procent odpadów organicznych trafi do
nowej kompostowni. To właśnie one wydzielają największy odór.
Kompostownię wyposażymy w filtry, eliminujące nieprzyjemny zapach.
Kolejnym etapem prac będzie budowa urządzeń do termicznej utylizacji
śmieci. Rozważamy lokalizację takiego zakładu.
- Zarząd wysypiska w Szadółkach wybrał budowę sortowni i na kilka
lat zaprzepaścił szansę powstania spalarni śmieci. Na obie inwestycje
nie wystarczy pieniędzy. Tylko spalarnia może zmniejszyć emisję
śmierdzących gazów - denerwuje się Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy.
- Sortownia niewiele pomoże na smród, chociaż oczywiście jest
potrzebna. Na składowisku zalegają miliony ton śmieci. Fermentują,
wydzielając nieprzyjemne zapachy. Spalarnia pozwoliłaby systematycznie
je likwidować.
Zostaną drogi
Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy
- Rekomendacja UEFA to zaszczyt i duże wyzwanie. Już przygotowujemy
się do przyjęcia piłkarzy. W ciągu dwóch lat postaramy się zbudować
dobrą drogę z hotelu do trasy wojewódzkiej 221. Piszemy wnioski o
dofinansowanie z Unii Europejskiej. Trasa przyda się również po
mistrzostwach, bo wokół znajdują się tereny pod budownictwo
mieszkaniowe. Do Euro zostały cztery lata. W tym czasie zbudowana
zapewne zostanie południowa obwodnica Gdańska, która ma się kończyć w
Jankowie. Zależy mi na tym, by od węzła obwodnicy poprowadzić nową
drogę do Lublewa. Rozpoczęliśmy już negocjacje w tej sprawie z Zarządem
Dróg Wojewódzkich. To jest największa zaleta organizacji Euro -
mistrzostwa trwają zaledwie trzy tygodnie, a drogi i infrastruktura
będą nam służyły przez wiele lat.