StartowaNasze Sprawy Reaktywacja linii kolejowej? Szynobusy sposobem na drogowe korki
Reaktywacja linii kolejowej? Szynobusy sposobem na drogowe korki
05.01.2008.
Nieczynna od piętnastu lat linia kolejowa z biegnąca Pruszcza
Gdańskiego do Kolbud zostanie ponownie uruchomiona w ciągu dwóch lat -
zapowiadają samorządy gmin Pruszcz Gdański i Kolbudy. Docelowo trasa
miałaby prowadzić do Gdyni.
Deklaracje zrealizowania pomysłu składają władze gmin od Kolbud do
Żukowa, nie precyzując jednak terminu. Samorządy prowadzą w tej sprawie
rozmowy z Polskimi Liniami Kolejowymi PKP, właścicielem torów. Kolej
zawiesiła połączenia ze względu na nierentowność. Szyny nadal są jednak
w dobrym stanie.
Ponieważ nie ma nad nimi sieci elektrycznej, kursować miałyby po nich spalinowe szynobusy.
-
Połączenie kolejowe z Pruszcza Gdańskiego do Straszyna znacznie
zmniejszyłoby ruch samochodowy na drogach naszej gminy - wyjaśnia
Magdalena Kołodziejczak, wójt gminy Pruszcz Gdański. - Zwłaszcza, że
tereny wzdłuż torów, ze względu na swoje piękne położenie, są bardzo
atrakcyjne dla inwestorów. Z roku na rok przybywają nowe domy.
Szynobusy wspomogłyby ponadto rozwój turystyki. Za dwa lata należy się
bowiem spodziewać likwidacji ujęcia wody w Straszynie. Co za tym idzie,
nad Jeziorem Goszyńskim nie będzie już obowiązywał zakaz kąpieli.
Planujemy więc utworzenie tam ośrodka sportów wodnych i kąpieliska.
Wszystko mieściłoby się niedaleko przystanku kolejowego.
Jak dodaje Magdalena Kołodziejczak, zależy jej, by pasażerom
szynobusów umożliwić również dogodne połączenia i przesiadki podczas
podróży do Trójmiasta oraz Tczewa.
- Szynobusy mają same zalety -
nie ma wątpliwości Leszek Grombala, wójt gminy Kolbudy. - Odciążyłyby
stale zatłoczone drogi, poza tym są tanie w eksploatacji, wygodne i
bezpieczne.
Jak na pomysł zapatrują się PLK PKP?
- Jestem zwolennikiem
odtworzenia kursów pociągów osobowych między Pruszczem Gdańskim,
Kolbudami, Żukowem i Gdynią - przyznaje Leszek Lewiński, zastępca
dyrektora Polskich Linii Kolejowych PKP w Gdańsku. - W każdej chwili
możemy wydzierżawić tę linię samorządom. Jednak ruch pasażerski na tym
odcinku nie przyniesie zysków i będzie wymagał dopłat ze strony gmin.
Tory od Pruszcz Gdańskiego a do Kolbud są w dość dobrym stanie. Jedynie
za Bielkówkiem obsunął się nasyp. Jego naprawa może kosztować nawet 500
tysięcy złotych. Natomiast zorganizowanie przejazdów z Pruszcza
Gdańskiego do Straszyna lub Bielkówka nie sprawi żadnych trudności.