StartowaNasze Sprawy Pruszcz Gdański. Z zabytkowej cukrowni wyjeżdża złom i... dzieła sztuki
Pruszcz Gdański. Z zabytkowej cukrowni wyjeżdża złom i... dzieła sztuki
16.04.2008.
Z miasta zniknąć ma zabytkowy, XIX-wieczny obraz autorstwa Franza
Turcke. Jak dotąd, płótno znało niewielu mieszkańców miasta. Pejzaż o
wymiarach 150 na 110 cm, oprawiony w bogato zdobioną ramę, wisiał w
biurze Cukrowni Pruszcz Gdański, która powstała w 1881 roku.
Właściciel nieczynnego zakładu, Krajowa Spółka Cukrowa S.A.,
przygotowuje właśnie do sprzedaży główny, zabytkowy budynek fabryki
przy ul. Chopina. Trwa "wypruwanie" elementów dawnego wyposażenia hal
fabrycznych. Część nadających się do użytku maszyn i urządzeń
przetransportowano do innych zakładów KSC. Pozostałe trafią na złom.
Oburzenie związkowców zakładowej "Solidarności" wywołała jednak
informacja, że z Pruszcza do warszawskiej siedziby KSC wywieziony ma
zostać obraz "Herbsttag im Bayerischen Wald" ("Jesienny dzień w
bawarskim lesie").
- Wyrażamy sprzeciw przeciwko przenoszeniu historycznych pamiątek z
oddziałów KSC do siedziby centrali w Warszawie. Wysłaliśmy już pismo w
tej sprawie do zarządu spółki w Toruniu. Uważamy, że przedmioty o
znaczeniu historycznym powinny zostać na terenie administracyjnym
danego oddziału, przekazane lokalnym instytucjom publicznym. Obraz
Franza Turcke, jako pamiątka przeszłości miasta, mógłby zostać
wyeksponowany np. w Miejskim Domu Kultury, Urzędzie Miasta, czy
bibliotece publicznej - uważa Marek Krawyciński, członek Komisji
Zakładowej NSZZ "Solidarność" cukrowni i jednocześnie
wiceprzewodniczący Rady Miasta w Pruszczu Gdańskim. - Wszyscy
pruszczanie wiedzą, jak kończą się wywózki zabytków do stolicy. Przed
laty do Muzeum Narodowego w Warszawie z naszego miasta wywieziono
zabytkowy ołtarz z gotyckiego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża
Świętego. Pruszcz do tej pory nie może go odzyskać. Byłaby ogromna
szkoda, gdybyśmy stracili kolejną pamiątkę historii naszej małej
ojczyzny.
Gdyby nie to, że obraz nie zmieścił się do auta, zapewne wyjechałby już z pruszczańskiej cukrowni.
- Władzom Pruszcza Gdańskiego również zależy, by pejzaż pozostał -
zapewnia Bartosz Gondek, rzecznik burmistrza. - Płótno niemieckiego
malarza nie ma chyba imponującej wartości antykwarycznej. Dla miasta ma
jednak wielką wartość historyczną, bowiem stanowi ślad po ludziach,
którzy przed laty je tworzyli.
- Obraz, będący własnością Krajowej Spółki Cukrowej S.A. zostanie
przewieziony do centrali w Toruniu. Podjęte przez spółkę działania mają
na celu zabezpieczenie majątku ruchomego - dzieła sztuki, które
znajduje się na terenie byłego Oddziału KSC "Cukrownia Pruszcz". Zakład
wyłączono z produkcji cukru, a od 1 października 2007 roku połączono z
innym oddziałem produkcyjnym. KSC, prowadząc działania na rzecz
sprzedaży majątku po cukrowni w Pruszczu, musi jednocześnie
zabezpieczyć mienie spółki przed zniszczeniem, czy ewentualną kradzieżą
- wyjaśnia Luiza Czarnota z działu public relations Krajowej Spółki
Cukrowej S.A. z siedzibą w Toruniu.
Decyzję o tym, czy obraz będzie mógł pozostać w Pruszczu, Zarząd KSC podejmie prawdopodobnie w tym tygodniu.