StartowaNasze Sprawy Pruszcz Gdański. Niezwykły park storpedowany przez pięciu mieszkańców
Pruszcz Gdański. Niezwykły park storpedowany przez pięciu mieszkańców
12.04.2008.
Park Krainy Polodowcowej - pod tą tajemniczą nazwą kryje się
przygotowana na zlecenie władz miasta koncepcja zagospodarowania około
dwóch hektarów na osiedlu Wschód w Pruszczu. Choć założenia są ambitne
i ciekawe, nie wiadomo, czy dojdzie do realizacji pomysłu. Na
przeszkodzie stanął wniosek piątki mieszkańców ulicy Gałczyńskiego,
którzy nie zgadzają się na zmianę w planie zagospodarowania
przestrzennego.
Osiedle Wschód pod koniec ub. stulecia stanowiło jedno z
największych skupisk domów jednorodzinnych w Polsce. Liczyło około 10
tysięcy budynków. Z czasem wśród nich zaczęły wyrastać szeregowce i
bloki wielorodzinne. Choć osiedle stale się rozbudowuje, jak dotąd
stanowiło raczej "sypialnię". Z niewielkich skrawków zieleni mogą
cieszyć się tylko właściciele przydomowych ogródków. Powstał więc plan,
by niezabudowany jeszcze fragment osiedla zmienić w teren zielony.
Koncepcję Parku Krainy Polodowcowej przygotowało w ub. r.
Stowarzyszenie Przyjaciół Pruszcza Gdańskiego i Okolicznych Gmin.
Obiekt miałby powstać między ulicami Kopernika i Kasprowicza oraz
planowaną północną, ekologiczną obwodnicą miasta. Gdy plan
zaprezentowano na jednym z lokalnych portali internetowych, od razu
zdobył uznanie pruszczan. Nic dziwnego, skoro autorzy proponują np.
odtworzenie tzw. żuławskiego lasu grądowego (wielogatunkowego lasu
liściastego, z przewagą dębów i grabów, z bogatym runem -
prawdopodobnie resztki takich lasów zniknęły z Żuław na początku XIX
wieku), stworzenie stawów i ogrodów botanicznych z rozmaitymi gatunkami
flory, budowę m.in. boisk do siatkówki plażowej, koszykówki,
badmintona, placu zabaw dla najmłodszych. Nawet gdyby w ostatecznym
projekcie nie uwzględniono wszystkie propozycji, realizacja inwestycji
będzie zadaniem na wiele lat. W skromniejszej wersji park może stać się
botaniczną "perełką" regionu.
Koncepcja koncepcją, a na razie nie wiadomo kiedy doczekamy się
budowy parku. Nie wiadomo nawet, kiedy gotowy będzie choćby projekt.
- Aby na wspomnianym gruncie, dotąd przeznaczonym pod zabudowę
mieszkaniową, można było planować park, potrzebny jest miejscowy plan
zagospodarowania przestrzennego, określający przeznaczenie terenu jako
miejsce rekreacji - wyjaśnia Ilona Nitka, kierownik referatu planowania
i rozwoju w Urzędzie Miasta w Pruszczu Gd.
Projekt planu przedstawiono na sesji Rady Miasta 20 lutego i choć
uchwalenie wydawało się formalnością, zaczęły się "schody".
Pięcioosobowa grupa mieszkańców, m.in. ul. Gałczyńskiego, wystosowała
do magistratu wniosek z uwagami kwestionującymi potrzebę tworzenia
nowego planu zagospodarowania przestrzennego tej części Pruszcza.
- Jeśli plan w ogóle uda się zatwierdzić, prace związane z
przygotowaniem projektu parku opóźnią się o kilkanaście miesięcy -
twierdzi Bartosz Gondek, rzecznik burmistrza Pruszcza Gdańskiego.
Pismo mieszkańców nie wetowało żadnego parku, ponieważ: 1)w obwieszczeniu o przystąpieniu do sporządzenia planu 'Rejon Kopernika' nie było informacji o jakimkolwiek parku; 2)obowiązujące studium z 2006r. w tym rejonie nie przewiduje żadnego parku ani zieleni. Mieszkańcy wskazywali na nieprawidłowości w sporządzaniu planów zagospodarowania oraz o beznadziejnym planowaniu na Osiedlu Wschód (o czym również wspominał Ksiądz naszej parafii podczas ogłoszeń po mszach). Ponadto mieszkańcy pytali dlaczego w rejonie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, a dokładnie w obrębie skrzyżowania ul.Kopernika, Jaśminowej i obwodnicy Pruszcza Urząd Miasta zaplanował stację paliw? Ciekawe czy mieszkańcy tego rejonu są o tej stacji paliw poinformowani??? Chyba nie, ponieważ w artykule jw. również nic sie o tym nie pisze. Kończąc informuję, iż mieszkańcy (w tym ul.Gałczyńskiego) nie wetowali i nigdy nie będą wetować takich inwestycji jak park, a wręcz przeciwnie są 'za'. Artykuł jest stronniczy i nie przedstawia prawdy. Są to 'niezwykłe' metody działań Urzędu Miasta mające na celu skłócenie mieszkańców Osiedla Wschód. Jeśli nie da się działać prawidłowo i zgodnie z prawem, to najlepiej napuścić jednych mieszkańców na drugich. Treść tego artykułu potwierdza także, iż plan ten chyba faktycznie tworzony jest niezgodnie z prawem, ponieważ w innym przypadku nie byłoby problemu z jego zatwierdzeniem. Jeśli chodzi o autora tego artykułu, to najpierw wypadałoby poznać racje obu stron, a dopiero później przedstawiać je opinii publicznej.
Napisał mieszkaniec_pruszczax, dzień 04/12/2008 o 20:31