Kilkanaście osób w różnym wieku uczestniczy w cotygodniowych spotkaniach Koła Miłośników Historii Gminy Pszczółki. Stowarzyszenie dopiero raczkuje, jednak plany są ambitne.
- Za nasze najważniejsze zadanie uważam przygotowanie książki o Pszczółkach, opisującej sześć tysięcy lat historii tych terenów - powiedział Franciszek Tomasz Silarski, rolnik ze Skowarcza. - Ostatnio przeczytałem, że w okolicach mojej wsi, ludzie osiedlali się już cztery tysiące lat przed naszą erą. Do tej pory jednak nie powstało kompletne opracowanie poświęcone przeszłości gminy i dawnym mieszkańcom. Najlepiej, gdyby udało się opublikować taką pracę w formie albumu. Pszczółkowianie mają wiele dokumentów i przedmiotów z dawnych lat. Powinny być dostępne dla wszystkich - choćby na fotografiach.
- Marzę o powołaniu w Pszczółkach muzeum z prawdziwego zdarzenia - dodał Arkadiusz Mazur, pracownik banku. - Mógłby w nim powstać dział archeologiczny, bo przecież podczas budowy autostrady A-1 znaleziono wiele eksponatów. Pokazywalibyśmy też zabytki z XIX wieku i początków XX stulecia. Mieszkańcy zapewne zgodziliby się udostępniać swoje rodzinne pamiątki. Z każdym rokiem sporo starych przedmiotów ląduje na śmietniku, ze względu na niewielką wartość materialną. Tymczasem, dla historyków wiele z tych rzeczy może mieć duże znaczenie.
- Nie można zapomnieć o promowaniu historii wśród młodzieży i dorosłych - uznał Waldemar Domian. - To powinno być najważniejsze zadanie na początku naszej działalności.
- Najwięcej zabytkowych eksponatów wciąż jest pod ziemią i czeka na odkrycie - zauważył Robert Lewsza. - Trudno jednak uzyskać pozwolenie na poszukiwania. Wsparcie zrzeszonych miłośników historii na pewno będzie pomocne.
Spotkania miłośników historii w Pszczółkach są otwarte. Odbywają się w poniedziałki, o godz. 17, w Gminnym Ośrodku Kultury przy ul. Pomorskiej 20.