Miś Uszatek doczekał się własnej rezydencji w Zespole Szkół im.
Karola Wojtyły w Rotmance. Wprawdzie nie jest ona zbyt wielka, ale za to można tu zobaczyć rzeczy
niezwykłe, np. zdjęcia z polskich filmów animowanych i książki
poświęcone bohaterowi z klapniętym uszkiem.
Rezydencję ulubieńca srebrnego ekranu otwarto uroczyście w minioną
sobotę, na zakończenie Bliskich Spotkań z Animacją Filmową, które
pod wodzą Grzegorza Cwalińskiego, zrealizowali podopieczni działającej w rotmańskiej placówce Pracowni
Fotografii i Filmu.
W wypełnionej po brzegi auli zobaczyć można było nie tylko uczniów.
Wśród zaproszonych gości znaleźli się m.in. Halina Rychlicka, wdowa po
Zygmuncie Rychlickim, twórcy filmowej wersji Misia Uszatka, oraz Ewa
Rekosz, redaktor naczelna pisma "Miś", z którego inicjatywy, 51 lat
temu, powstała słynna bajkowa postać i pierwszy film o niej.
Mali widzowie wprost pękali ze śmiechu, gdy na ekranie wyświetlano
bajki o sympatycznym zwierzaku, w różnych wersjach językowych.
Najwięcej radości przysporzyła adaptacja japońska...
Podczas uroczystości odsłonięto tablicę pamiątkową, a Stowarzyszenie
Przyjaciół Pruszcza Gdańskiego i Okolicznych Gmin przekazało komputer
dla Pracowni Fotografii i Filmu.
Rozstrzygnięty też został szkolny konkurs plastyczny "Miś Uszatek i
jego przyjaciele" dla uczniów klas O - 3. Jury najwyżej oceniło
rysunki: Zuzanny Jerat, Jakuba Hajskiego, Gabrysi Filipiak, Nikoli
Markowskiej, Macieja Dziedzica, Macieja Derkacza, Zuzi Barańskiej,
Oliwii Ożarowskiej, Pawła Gąsaka, Weroniki Dobroczek, Aleksandry
Zabłockiej, Tymoteusza Rożeńskiego i Aleksandra Kowalczyka.
- Przygodę z Misiem Uszatkiem i doświadczenia jakie zebraliśmy przy
jej okazji zapamiętamy na długo - przyznał Maksymilian Dobroczek z PFiF.