StartowaNasze Sprawy Łegowski kościół pełen niespodzianek - ponad 200-letni list znaleziony w baldachmie
Łegowski kościół pełen niespodzianek - ponad 200-letni list znaleziony w baldachmie
20.02.2008.
"W imię Pana Boga, ten baldachim został wykonany w zakładzie pana
Hafre. Jest on Anglikiem, pochodzi z Londynu (Camden Town), ale jego
dziadek był Niemcem i wyjechał do Anglii prawdopodobnie w roku 1776. Ja
również jestem katolikiem i pragnę życzyć waszej parafii wszystkiego
dobrego - życzę tego waszym mężom, żonom, dzieciom oraz waszym
zwierzętom domowym. Pomyślności na długie lata! Obyście zawsze mieli
radość i szczęście. A ten kto znajdzie ten list niechaj pomyśli o mnie
jako o dobrym przyjacielu." - to w wolnym tłumaczeniu treść listu
odnalezionego przez konserwatorów, podczas prac w kościele pw. św.
Mikołaja w Łęgowie (gm. Pruszcz Gdański).
Notatkę odnaleziono przez przypadek, bo proboszcz, ks. Grzegorz
Rafiński, postanowił odnowić baldachim, znaleziony na strychu kościoła.
Jak widać dzisiejsza emigracja zarobkowa na Wyspy nie jest zjawiskiem
nowym, bo list napisał Frank W. Fox, wnuk parafianina z Łęgowa, który
wyjechał do Anglii.
List napisano 15 kwietnia 1886 roku. Zachował się, bo był dobrze
zabezpieczony i napisany ołówkiem. Jego tłumaczenie można zobaczyć na
stronie internetowej parafii www.legowo-sanktuarium.pl. List zarchiwizowano w parafialnych księgach, zaś odrestaurowany baldachim służy podczas procesji.
Łęgowska świątynia kryje wiele niespodzianek. Być może kolejne ujrzą
światło dzienne podczas planowanych w marcu prac konserwatorskich w
podziemiach kościoła.