Słuchaj Radio TOKSYNA FM      www.pruszcz.com - Portal Regionalny - Pruszcz Gdański Kontakt z Redakcją Mapa Portalu  RSS
 
Startowa arrow Nasze Sprawy arrow Kolbudy. Ksiądz-doktor, badacz natury małych społeczności  

Kolbudy. Ksiądz-doktor, badacz natury małych społeczności Drukuj Email
28.06.2008.

miroslaw-gawronRozmowa z księdzem doktorem Mirosławem Gawronem, wikariuszem parafii pw. św. Floriana w Kolbudach.- Kapłan-naukowiec na wiejskiej parafii to rzecz nieczęsto spotykana. Jakimi drogami trafił ksiądz do Kolbud?

- Urodziłem się w Ryglicach, a wychowałem w Zalasowej pod Tarnowem. Po maturze studiowałem w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie, a następnie w Gdańsku-Oliwie. Od 1992 r. jako kapłan posługiwałem w tzw. okrąglaku na Przymorzu, następnie w Gdyni-Orłowie, skąd w 2006 roku abp. Tadeusz Gocłowski skierował mnie do parafii św. Floriana.

- Jest ksiądz autorem licznych opracowań poświęconych społecznościom wiejskim i dziejom parafii. Można wręcz zaryzykować twierdzenie, że tam, gdzie ksiądz się zjawi, powstanie nowej książki jest nieuniknione. Skąd to zainteresowanie lokalnością?

- Wszystko zaczęło się od mojej rodzinnej parafii - Zalasowej. Tamtejszy proboszcz, ks. Franciszek Tomczyk, poprosił mnie, abym z okazji 650-lecia istnienia parafii opracował jej historię. Potem zabrałem się za dzieje sanktuarium maryjnego w Trąbkach Wielkich, które opisałem wespół z ks. Krzysztofem Sroką, a później... jakoś się potoczyło. Szybko bowiem przekonałem się jak fascynujące jest poznawanie małych środowisk. A to dlatego, że w ich życiu nie ma przecież spraw nieważnych! Każdy człowiek znaczy tu wiele, ma do odegrania określoną rolę. Poza tym jest to znakomite pole do obserwacji szerszych zjawisk, chociażby tego, co małe społeczności spaja, co dezintegruje, jak ważną rolę odgrywają w nich rodzina, autorytety, symbole. Wydawać się może, że na wsi wszystkie dni są jednakowe i nic nie znaczące. Nic bardziej mylnego! Tak naprawdę to właśnie codzienną modlitwą i pracą wystawiamy potomnym świadectwo o sobie. Warto, by było ono jak najlepsze.

- Jest więc w tym pisaniu nie tylko odkrywanie przeszłości, lecz także utrwalanie teraźniejszości...

- Istotnie. Współczesna kulturotwórcza technologia informatyczna niesie ze sobą nie tylko dobro, ale też spłyca więzi międzyludzkie, niszczy autorytety, wartości. Wychodząc naprzeciw tym zjawiskom, niemal koniecznością jest opisywanie i przekazywanie tego, co nas ukształtowało i jest naszym dziedzictwem.

- Spoglądając na bohaterów publikacji księdza, można powiedzieć, że jako autor ma ksiądz szczęście do wybitnych osobistości.

- Coś w tym chyba jest. Pierwszą moją placówką była parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego, gdzie proboszczem był niezapomniany ks. prałat Jan Majder. Od niego uczyłem się jak być dobrym kapłanem i duszpasterzem wiernych. Jego charyzmę widać doskonale we wspomnieniach, które zebrałem w książce „Ojciec Przymorza”. Przyznam, że również ja zachowuję ks. Jana w serdecznej pamięci.
Podobnie niezwykła jest postać ks. prałata Stanisława Zawackiego. Co prawda, w parafii w Gdyni-Orłowie, w której pracował przez 46 lat, znalazłem się już po jego śmierci, ale za to dane mi było zobaczyć, jak wielka może być wdzięczność wiernych dla swojego duszpasterza.

- Najnowsze studium poświęcone zostało dziejom dwóch wspólnot parafialnych - w Pręgowie i Kolbudach.

- Tej książki nie można było napisać inaczej. Pręgowo ma wspaniałą, kilkusetletnią historię i z niego wprost wywodzi się kolbudzka parafia pw. św. Floriana. Opisanie tylko jednej z nich byłoby więc czymś niepełnym.

- Co z naukowego punktu widzenia oznaczało dla księdza podjęcie tego tematu?

- Badania, które prowadziłem na temat Kolbud i Pręgowa, były dla mnie doświadczeniem nowym. Po raz pierwszy bowiem zetknąłem się m.in. z rzeczywistością Wolnego Miasta Gdańska. Nie ukrywam, że duże wrażenie zrobiły na mnie losy ludności autochtonicznej, które były wyjątkowo tragiczne. Jeszcze dziś, po upływie dziesiątków lat, Polacy o gdańskich korzeniach niechętnie wspominają, co ich spotkało w czasie wojny i tuż po jej zakończeniu. Na szczęście do niektórych z nich udało mi się dotrzeć, wysłuchać wspomnień, zobaczyć unikatowe prywatne zbiory. Udostępnione materiały znacząco wzbogaciły studium, które - mam nadzieję - stanie się dla mieszkańców gminy Kolbudy i placówek oświatowych ważnym materiałem poznawczym.

- Zmieniając miejsca posługi duszpasterskiej, ma ksiądz możliwość dokonywania porównań. Jacy są mieszkańcy naszego powiatu?

- Po latach spędzonych w Gdańsku i Gdyni, posługa w Kolbudach jest dla mnie jakby powrotem do środowiska, z którego się wywodzę i w którym dobrze się czuję. Cieszę się, że kolbudzianie są na swój sposób podobni do moich krajan - zalasowian. Zarówno u jednych, jak i drugich, widzę szacunek dla tych samych wartości i postaw, pobożność, pielęgnowanie tradycji chrześcijańskich. Pod tym względem wyróżniają się Kaszubi, których sporo mieszka w tej okolicy.

- Kiedy czytelnicy będą mogli zapoznać się z „Dziejami Kolbud i Pręgowa”?

- Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, książka, która ma prawie 500 stron, powinna się ukazać pod koniec czerwca.

- Dziękuję za rozmowę.

Źródło:
dziennikbaltyckipolska

 
Pruszcz Gdański plan miasta - mapa gminy i Powiatu Gdańskiego Słuchaj - Radio TOKSYNA FM Korki w Pruszczu Gdańskim - sprawdź co się dzieje na drogach Znajdź telefony i adresy stron ważnych instytucji Forum Dyskusyjne PruszczTV - serwis z filmami związanymi z regionem Rozkład Jazdy autobusów i pociągów
 
Advertisement
Prasa i książki bez wychodzenia z domu - 50 lektur i opracowań audio.

Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Odwiedza nas 1 gość
Firmy na planie miasta Pruszcz Gdański
 
Nasze sprawy - najchętniej czytane
Advertisement
 

Reklama w portalu | Patronat nad imprezą | Materiały promocyjne | Kontakt z redakcją | Regulamin i Netykieta | Mapa serwisu
Zakaz kopiowania zawartości portalu bez zgody autorów.
Prawa autorskie: CET