Cukrownia - dobrze wykorzystać szansę Z obiektem zabytkowej cukrowni mieszkańce Pruszcza Gdańskiego związani są emocjonalnie. Gdy jeszcze działała, znienawidzona była za wydzielone zapachy, hałas i korki, do których powstania się przyczyniała.
Dziś z niepokojem interesujemy się, czy miasto wykorzysta swoją szansę. Czy powstanie tam unikalne centrum (kulturalne, rozrywkowe, biznesowe...), z którego będziemy dumni, a może będzie to zwykła sypialnia i lumpeksy?
Cukrownia w centrum Pruszcza świeci pustką od siedmiu lat. Produkcję
zakończono w 2001 roku. Następnie, przez dwa lata, zastanawiano się,
czy fabryka w Pruszczu będzie jeszcze potrzebna. Po 2004 r. władze
Krajowej Spółki Cukrowej postanowiły ją zlikwidować, a nieruchomości
sprzedać.
Z miasta zniknąć ma zabytkowy, XIX-wieczny obraz autorstwa Franza
Turcke. Jak dotąd, płótno znało niewielu mieszkańców miasta. Pejzaż o
wymiarach 150 na 110 cm, oprawiony w bogato zdobioną ramę, wisiał w
biurze Cukrowni Pruszcz Gdański, która powstała w 1881 roku.
Serdecznie zapraszamy na długo oczekiwany plener fotograficzny, który odbędzie się 26 października (piątek) o godz. 14.00 na terenie Cukrowni Pruszcz.
Wszystkich zainteresowanych prosimy o pojawienie się na parkingu przed Cukrownią, ul. Chopina 17. Bardzo prosimy o wcześniejsze zapisy pod adres mail:
Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć
Od wyprodukowania w Pruszczu Gdańskim ostatniego kilograma cukru mija właśnie sześć lat. Ile jeszcze czasu potrzeba, by zagospodarowano teren w centrum miasta? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Są za to puste hale i krajobraz przypominający dziewiętnastowieczną Łódź.
Co stanie się z terenami po zlikwidowanej cukrowni? W centrum miasta straszą pozostałości zakładu - resztki urządzeń do produkcji i puste hale fabryczne.
Budynki mieszkalne z lokalami usługowymi, staw o powierzchni blisko hektara i sporo zieleni - to pomysł władz Pruszcza Gdańskiego na zagospodarowanie dziewiętnastu hektarów terenu po Cukrowni Pruszcz. Prace nad planem trwały blisko rok.
Przed wyborami samorządowymi w 2006 roku na pierwszy plan wysunął się temat zagospodarowania terenów po nieczynnej zabytkowej cukrowni. Projekt należy traktować jako koncepcję i pierwszy krok w celu mądrego zagospodarowania spornych terenów. Koncepcja pod wieloma względami nie była dopracowana, co sprawiło, że nie została potraktowana poważnie i zniknęła w cieniu budowanej Faktorii Rzymskiej.
Nie możemy jednak bagatelizować znaczenia największego zabytku naszego miasta. Zobaczmy jakie pomysły zaprezentowano nam przed wyborami. Nie traktujmy ich jako gotowej koncepcji zagospodarowania terenu, rewitalizacji i zagospodarowania zabytkowej cukrowni. Pomyśl tylko, że są ludzie, którym też zależy by w tym miejscu powstało coś z czego będziemy dumni.