| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Petrus

Dołączył: 27 Cze 2006 Posty: 1285 Skąd: Pruszcz Gdański

|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 7:18 pm Temat postu: |
|
Andrzej, co Ty wygadujesz Dewelopera kosztuje to, że ma mniej miejsca na mieszkania ale dobrym zwyczajem jest budować mieszkania z widokiem na przestrzeń publiczną a nie inne mieszkania. Resztą zajmuje się wspólnota, która ma psi obowiązek dbania o swoje - na pewno wyjdzie taniej i wygodniej niż taszczenie przez rodziców wózków do samochodu i do parku przy Faktorii. Wymieniony przed chwilą dobry zwyczaj niemal nie istnieje jeśli deweloper ma swojego architekta zamiast zatrudniać do tego biuro z zewnątrz: Po pierwsze taki pachołek robi to co mu się każe a potem robi to już w rutynie. Po drugie w takim biurze architektonicznym nad projektem pracuje więcej osób co siłą rzeczy rodzi lepszy projekt, ale też i koszta. Istnieje takie coś jak Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, w którym dobrym zwyczajem jest wpisanie ilości i wielkości takich miejsc, jak place zabaw, tereny zielone (przyp. to nie trawniki). Niestety i w tym wypadku w takich wiosko-miastach jak Pruszcz są z tym problemy i tego zwyczaju nie ma... Krótko mówiąc wszystko powinno być tak jak kiedyś, ale kiedyś takie informacje były odgórnie narzucane przez Warszawkę a po decentralizacji nastąpił bałagan, który należy posprzątać i poustawiać wszystko tak jak było. Na szczęście są inicjatywy społeczne jeśli w takiej społeczności znajdzie się kilku, rozumiejących siebie i problemy, mieszkańców chcących coś zmienić, ale to dotyczy tylko tych, którzy sami o swoje zadbają - czyli mniejszości!
|
| Powrót do góry |
|
 |
widmarton
Dołączył: 14 Gru 2007 Posty: 10

|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 7:54 pm Temat postu: |
|
Nie chce sie czepiać ale na Zaspie jakoś spółdzielnia "Młyniec" od kilku lat świetnie sobie radzi jeśli chodzi o nowoczesne, bezpieczne place zabaw!(teren jest ogólnie dostępny, a co kilka metrów różnorodne place zabaw)Nie znam lepiej zagospodarowanego osiedla.Moje maluchy uwielbiają tam spędzać czas kiedy odwiedzają dziadków, a ja wiem,ze są bezpieczne.
Szkoda tylko, ze to 20 km od Pruszcza. 
|
| Powrót do góry |
|
 |
Petrus

Dołączył: 27 Cze 2006 Posty: 1285 Skąd: Pruszcz Gdański

|
Wysłany: Sob Maj 10, 2008 10:55 pm Temat postu: |
|
Takie problemy są domeną małych miasteczek, takich jak Pruszcz... Zaspa jest w Miasteczku G. i jakoś sobie radzi... Tak jak mówiłem - co by nie było koszmar architektów - Zaspa - a jakoś da się tam żyć. Sama Zaspa ma więcej plusów niż minusów, jak się ktoś zna na jej historii i wie co się tam dzieje teraz. Prężnie funkcjonuje tam dom kultury, którego dyrektorem jest pracownik ASPy. Sam kiedyś występowałem tam w happeningu, kiedy należałem do grupy aktorskiej... Tam to dopiero rozwija się społeczeństwo obywatelskie! I to mimo wszelkich wad blokowiska! A my? Co tu mamy? Domy w Pruszczu rosną jak grzyby po deszczu - szkoda, że są niejadalne a czasami nawet trujące (i żadnych jeżyn nie ma) - obrazowo kończąc swoją wypowiedź.
|
| Powrót do góry |
|
 |
widmarton
Dołączył: 14 Gru 2007 Posty: 10

|
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 7:38 am Temat postu: |
|
Prężnie funkcjonuje tam dom kultury, którego dyrektorem jest pracownik ASPy. Sam kiedyś występowałem tam w happeningu, kiedy należałem do grupy aktorskiej...
Masz na myśli "plamę " i Elwirę Twardowska??
Super kobitka!Ma taki dar zjednywania i grupowania wokół siebie twórczych ludzi.
Sama jako dziecko chodziłam do niej na zajęcia plastyczne jeszcze gdy pracowała w "Domu Społecznym Młyniec"
|
| Powrót do góry |
|
 |
Petrus

Dołączył: 27 Cze 2006 Posty: 1285 Skąd: Pruszcz Gdański

|
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 11:08 am Temat postu: |
|
(Widmarton jeszcze cytat )
Możesz mi opisać Elwirę - czy to taka niższa kobieta, ubierająca się nawiązując do stylu hinduskiego? Nie znam jej z nazwiska ale osobiście bardzo się lubimy i jeśli to ta sama osoba to jest przebojowa (widziałem, że współpracuje z młodzieżą z Oruni, tworząc grupę aktorsko-muzyczną) edytowane: - jeśli chodzi o dyrektora to pomyliło mi się z kierownikiem domu kultury na Morenie
Jak widać - da się. Niektórzy ludzie po prostu sami sobą są instytucją... W Pruszczu też tacy byli, ale odeszli na emerytury bądź zamknięci są w swoich instytucjach, nie wychodząc na zewnątrz... Na kulturę trzeba też wykładać pieniądze - nie łudźmy się, że ktoś kto dostaje za mało, żeby żyć będzie sprawnie funkcjonował na swoim stanowisku, albo ktoś, kto musi cały czas siedzieć na swoim stołku zamiast po prostu dorywczo zarządzać kulturą. W innym wypadku każdy kolejny dzień staje się coraz większą rutyną... A rutyna nie jest dobra... Jak słyszeliśmy Pani Dyrektor Naszego MDK jest też przebojową osobą - to co ją wiąże w MDK (tak się zastanawiam).
Mam nadzieję, że nowe Centrum Kultury i Sportu w Pruszczu Gdańskim spełni wymagania dla wzorowego funkcjonowania i podkręci a nie tylko podtrzyma zainteresowania Mieszkańców!
|
| Powrót do góry |
|
 |
widmarton
Dołączył: 14 Gru 2007 Posty: 10

|
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 2:52 pm Temat postu: |
|
(Petrus.Przepraszam za cytat jakoś mi znaczki uciekły
Elwirę chyba dobrze kojarzysz...niska, energiczna kobitka (w jakim stylu teraz sie ubiera to nie wiem bo dawno jej nie spotkałam)...można ja tez kojarzyć z teatrami ulicznymi "Feta"
pozdrawiam
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenix

Dołączył: 17 Maj 2007 Posty: 353

|
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 5:29 pm Temat postu: |
|
Taki plac zabaw powinien powstać pomiędzy parkiem na Mickiewicza a Waląga,rzeczywiście nic takiego tam nie ma.A zająć tym powinno się miasto,w latach ubiegłych takie placyki zabaw finansowali.
_________________ Kiedy rozum śpi, budzą się upiory.
|
| Powrót do góry |
|
 |
sene
Dołączył: 04 Cze 2006 Posty: 10

|
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 6:56 pm Temat postu: |
|
| Fenix napisał: | | A zająć tym powinno się miasto,w latach ubiegłych takie placyki zabaw finansowali. |
oo, a gdzie są te placyki zabaw?? chętnie zwiedzę z dziećmi coś nowego, i tak jeżdżę samochodem...
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenix

Dołączył: 17 Maj 2007 Posty: 353

|
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 7:14 pm Temat postu: |
|
Ten nad Radunią był na koszt miasta,przy Powst.W-wy między blokami,przy Obrońców Westerplatte ale to nic okazałego dwie huśtawki,zjeżdżalnia ,dwie sprężynki i piaskownica.
_________________ Kiedy rozum śpi, budzą się upiory.
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kosmitka

Dołączył: 21 Wrz 2007 Posty: 70 Skąd: Wschód

|
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 7:52 pm Temat postu: |
|
Mmmm... A o wschodniej dzielnicy Pruszcza już nikt nie pamięta...? Tam nic nie ma! Chyba że skatepark, który tylko go przypomina i boisko do kosza przy szkole nr 4! Gdzie place zabaw dla dzieci? Gdzie park? Za mojego dzieciństwa nawet huśtawki nie było publicznej tylko w ogrodzie u sąsiada...I zostało tak do dziś. A teraz buduje się coś przy blokach i nowo powstałych osiedlach, które zaraz są ogradzane jak obozy koncentracyjne... Jak człowiek chce sobie posiedzieć ze znajomymi na świeżym powietrzu to w we własnym ogrodzie albo ewentualnie na ławkach przy ulicy Gałczyńskiego ale tam zazwyczaj przesiaduje młodzież (w wieku ok 13 lat) bo też nie mają co ze sobą zrobić. Nie wspominając już o starszych ludziach, którzy na faktorie albo na szlak bursztynowy wzdłuż Raduni na pewno nie przyjdą a w końcu co to za przyjemność spacerować przy autobusach i samochodach??? ...
|
| Powrót do góry |
|
 |
Petrus

Dołączył: 27 Cze 2006 Posty: 1285 Skąd: Pruszcz Gdański

|
Wysłany: Wto Maj 13, 2008 12:05 am Temat postu: |
|
A przy Faktorii przydałby się lodziarz. Tam nic nie ma! (przynajmniej na razie)
Rzeczywiście w parku przydało by się miejsce do rekreacji dzieci - są kosze, więc czemu nie ma być placu zabaw dla dzieci.
Jak jeżdżę po świecie to nieustannie spotykam się na osiedlach mieszkaniowych z taką sytuacją, że wśród bloków ciągnie się busz (tam nikt się nie boi napadów rabunkowych) a wśród drzew stoją place zabaw. ALE JAKIE PLACE! Wielkie na dwa piętra konstrukcje przestrzenne a'la pajęczyny, zjeżdżalnie linowe (sam na takich jeździłem) i wiele innych... Huśtawki? nie pamiętam - wszystko stworzone tak aby zapewnić pomysłową i męczącą zabawę (po takiej zabawie dziecko jest grzeczne do rana ;P)
Wiecie co? Skoro żule i tak piją w parku przy Mickiewicza, to może znieść ten głupi zakaz picia, niech miasto tam dowozi drewno i będziemy sobie ognisko robić w wyznaczonym miejscu!
Co do tego picia - proponuję wolne od zakazu picia 19-5 piątek-sobota na całym terenie parku przy Mickiewicza... Może jakieś regularne wieczory przy ognisku się z tego zrobią?
Gdynia tak zrobiła, że Policja nie ma prawa karać ludzi pijących przy skwerze na plaży...
_________________ Zapraszam do słuchania Skrajnie Subiektywnej Wyszukanej Muzyki
Wiedźmin
|
| Powrót do góry |
|
 |
bryginek
Dołączył: 04 Cze 2006 Posty: 7 Skąd: Wschodnie Królestwo

|
Wysłany: Wto Maj 13, 2008 2:08 pm Temat postu: |
|
Faktoria Faktoria :/ ale nie widzi mi sie popylac na drugi koniec miasta zeby spedzic czas na faktori..
Rzeczywiscie wschodnia czesc miasta to jedno wielkie zadupie.. dobre 20 minut zeby dotrzec w korku do centrum :/
Nie dziwie sie ze tylko patologi powstaje u nas przy blokach jak sam z nudow nie raz potrafilem cos zmajstrowac..
A co do kina .. to mysle ze i tak to by nie mialo racji bytu .. Duzo ludzi by sie nie skusilo .. i to przewaznie tylko starsi.. mlodzierz i tak woli duze kinopleksy.
_________________ "Postaw sobie najwyższe wymagania"
|
| Powrót do góry |
|
 |
_DoMeL_
Dołączył: 04 Cze 2006 Posty: 94 Skąd: Kiedyś Pruszcz, teraz Warszawa

|
Wysłany: Śro Maj 14, 2008 9:04 am Temat postu: |
|
| Kosmitka napisał: | A o wschodniej dzielnicy Pruszcza już nikt nie pamięta...?
A teraz buduje się coś przy blokach i nowo powstałych osiedlach, które zaraz są ogradzane jak obozy koncentracyjne... |
Osiedle Wschód zawsze było zostawione same sobie. Mieszkańcy na pewno się już do tego przyzwyczaili.
Znów odbiegnę trochę od Pruszcza, bo napiszę o Wawie i dzielnicy, w której aktutalnie mieszkam. Tam są praktycznie same grodzone osiedla, ale każde z nich ma swój plac zabaw, boisko, ławki, każdy blok ma mały ogródek z trawką, gdzie można się wylegiwać. Jest to problemem, jeśli naokoło są inne osiedla, które nie są grodzone i nie mają takich obiektów. Kiedyś, na jakimś innym forum, ktoś poruszył temat placów zabaw na prywatnych osiedlach. Są dobrze wyposażone, kolorowe, ale tylko dla mieszkańców danego osiedla. Dziecko, które mieszka na starym osiedlu, po drugiej stronie ulicy, może co najwyżej podziwiać ten plac zabaw z okna.
Faktoria jest za daleko, żeby z osiedla wschód tam się często udawać.
_________________ Wegetarianie jedzą jedzenie mojemu jedzeniu!
|
| Powrót do góry |
|
 |
niktzaspa
Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 23 Skąd: Pruszcz Gdański

|
Wysłany: Śro Maj 14, 2008 9:44 am Temat postu: |
|
Duza czesc ludzi tylko wymaga a od siebie nic. Dupe w kroki i organizowac plac zabaw.
W naszych dloniach wszystko jest
A tak zeby przerwac wasz pesymizm informuje ze na moim osiedlu deweloper zrobil plac zabaw. Teren jest nieogrodzony. Bambraki na nim szaleja.
Ja jestem pod wrazeniem.
Deweloper sprzedal mieszkania po starych cenach , duzo pewnie nie zarobil a plac zrobil
Pozdrowionka
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenix

Dołączył: 17 Maj 2007 Posty: 353

|
Wysłany: Śro Maj 14, 2008 11:04 am Temat postu: |
|
Jak już bluźnimy to poprawnie, winno być D....w troki .
_________________ Kiedy rozum śpi, budzą się upiory.
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz pisać odpowiedzi Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usunąć swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
|
|
|