Jedno głosowanie i rewolucja w oświacie gotowa - tak można
podsumować spotkanie władz gmi- ny Kolbudy z mieszkańcami Buszków,
podczas którego dyskutowano o przyszłości Szkoły Podstawowej w tej wsi.
Temat jest na tyle poważny, że zdecydowano się go omówić mimo wakacji.
- Rachunek ekonomiczny i zastrzeżenia sanepidu wskazują, że
najracjonalniej byłoby zlikwidować szkołę - dowodził Krzysztof
Regliński, wicewójt gminy Kolbudy.
Innego zdania był jego szef, wójt Leszek Grombala. Samorządowcy
przedstawili mieszkańcom kilka scenariuszy. Jako alternatywę dla
likwidacji placówki i przeniesienia uczniów do szkoły w Pręgowie
zaproponowali przekształcenie jej w jednostkę niepubliczną z oddziałami
0-VI lub zachowanie statusu publicznego, jednak ze zredukowaną liczbą
klas - od 0 do III.
Buszkowianie niemal od początku debaty skłaniali się do zachowania we
wsi szkoły sześcioklasowej. O losach podstawówki ostatecznie
przesądziło głosowanie. Wszyscy mieszkańcy wyrazili zgodę na zmianę
statusu szkoły na niepubliczną. Według planów, placówkę będzie
prowadziło specjalnie do tego celu powołane stowarzyszenie.