Bezdomny, w wieku około 60 lat, zwany przez kolegów Brunonem z
Wejherowa, zmarł z wyziębienia leżąc na poboczu ul. Kopernika w
Pruszczu Gdańskiego. Mieszkańcy zauważyli zwłoki rano. To pierwszy w
tym roku przypadek zamarznięcia w województwie pomorskim.
- Według wstępnych ustaleń, mężczyzna przebywał ostatnio na terenie
osiedla Wschód - mówi Teresa Rutkowska-Szmydyńska, prokurator rejonowy
z Pruszcza. - Widziano go we wtorek wieczorem. Prawdopodobnie był pod
wpływem alkoholu. Podejrzewamy, że zmarł z powodu wyziębienia
organizmu, jednak ostateczną przyczynę wykaże sekcja zwłok.
- Lekarz medycyny sądowej wstępnie wykluczył udział osób trzecich -
informuje asp. sztab. Jan Heś, rzecznik policji w Pruszczu. - Nie udało
się jeszcze ustalić tożsamości zmarłego. Wiemy już jednak, że przez
dłuższy czas przebywał w schronisku na Oruni. Zaczęły się chłodne noce,
więc apeluję do mieszkańców, by zgłaszali nam każdy przypadek człowieka
śpiącego na poboczu, czy bezdomnego, przebywającego w nieogrzewanym
budynku.