Żuławy, mimo podejmowania rozmaitych działań, nadal stanowią białą
plamę na turystycznej mapie województwa pomorskiego. Sytuacja ma się
zmienić po wybudowaniu ścieżki pieszo-rowerowej, zwanej Szlakiem
Menonickim.
Ma on prowadzić z Elbląga przez Stare Pole, Malbork, Nowy Staw,
Lichnowy, Nowy Dwór Gdański, Rybinę, Mikoszewo, Kiezmark, Cedry
Wielkie, Wróblewo, Wiślinę, aż do Gdańska.
Trasa posiadać będzie liczne odgałęzienia. Przykładowo, na terenie
powiatu gdańskiego będą to drogi z Wróblewa do Grabin-Zameczku oraz z
Wiśliny do Pruszcza Gdańskiego. Aby na realizację projektu pozyskać
pieniądze z Unii Europejskiej, gminy z lewobrzeżnej części Żuław -
Cedry Wielkie, Suchy Dąb i Pruszcz Gdański, zdecydowały się połączyć
swe siły. Przy okazji otrzymały też wsparcie samorządu powiatowego.
- Jestem zwolennikiem budowy Szlaku Menonickiego z kilku powodów -
mówi Cezary Bieniasz-Krzywiec, starosta gdański. - Po pierwsze, w
siedemdziesięciu procentach biegnie przy drogach powiatowych, więc
łatwiej będzie zdobyć pieniądze, gdy w przedsięwzięcie zaangażuje się
starostwo. Po drugie, trasa przecina piękne i mało znane tereny. Nie
bez znaczenia jest również poprawa bezpieczeństwa pieszych i
rowerzystów, którzy obecnie muszą korzystać z poboczy wąskich dróg.
Inwestycja w powiecie gdańskim ma kosztować około 12 milionów
złotych, za które wybudowane zostanie 20 km trasy. Samorządowcy liczą,
że 75 proc. kosztów pokryte zostanie z pieniędzy europejskich, zaś 25
proc. wyłożą władze lokalne, z czego 5 proc. powiat gdański.